Posted by: aronx | luty 12, 2008

Medytacja, relaksacja, rebirthing

Ostatnio sporo czytam, skierowałem uwagę w stronę medytacji i wewnętrznego rozwoju, natrafiłem na kilka pozycji, które chciałem polecić a są to Colin P. Sisson “Wewnętrzne Przebudzenie” oraz “Sztuka Świadomego Oddychania”, Eckhart Tolle “Potęga Teraźniejszości”oraz oczywiście klasyczne “Nauki Buddy”.

Wszystkie te pozycje szeroko opisują różne choć podobne techniki medytacji z wykorzystaniem oddechu do oczyszczenia i rozwijania się. Zaświadczę, że medytacja jest na prawdę skuteczna jeśli chodzi o poprawę swojego stanu ducha. Przez całe życie, zawsze gdy słyszałem słowo “medytacja” to wydawało mi się to z siedzeniem w pozycji lotosu i nie robienie niczego, co miało tylko doprowadzić do spokoju w czasie medytacji, i zawsze myślałem, że medytacja jest czymś za co nigdy się nie wezmę, ponieważ po co się uspokajać skoro po chwili trzeba wrócić do starego, brutalnego świata? teraz już wiem, że się myliłem.

Pomaga ona bowiem uporać się z zalegającymi w nas samych uczuciami, pomaga i naucza jak przezwyciężać trudy codziennego dnia i jak z nimi żyć.  Jeśli będziecie mieli kiedyś chwilę czasu to chwyćcie po jedną z wyżej wymienionych pozycji i spróbujcie sami. Pozdrawiam.

Posted by: aronx | luty 12, 2008

przestoju ciąg dalszy i wodna dieta

minęło trochę czasu odkąd ostatni raz pisałem. Ostatnio dużo się dzieje, akurat mam okres egzaminów, dodatkowo zrezygnowałem z poprzedniej pracy i chwilowo jestem bezrobotny ale już rozglądam się za nową, być może już bardziej mi odpowiadającą i gdzieś bliżej domu. Postanowiłem rozpocząć dietę, a dokładniej dietę wodną, czyli po prostu pić wodę :) nie oznacza to, że będę z czegoś rezygnował, wręcz przeciwnie, będę dalej jadł to co jadłem, z tą różnicą, że odkładam na bok herbatki, kakaa i oranżadki i będę pił wodę. Dodatkowo będę tej wody pił więcej niż zwykle, normalna ilość wypijanej w ciągu dnia przeze mnie wody wynosiła około 1-1,5l, a zalecana ilość wynosi 1,5-3l. Podobno zwiększenie ilości wypijanej wody pomaga organizmowi w na prawdę wielu aspektach w tym także i chudnięciu, pomyślałem, że może najwyższy czas zgubić trochę brzuszka.

A w życiu jak w życiu, czasu jakoś mniej, pieniędzy także ale jakoś sobie radzę, ba nawet radzę sobie świetnie, dziś zauważyłem, że ostatni raz kiedy czymś się przejmowałem musiał być jakiś miesiąc-dwa temu. Niesamowita przemiana, nigdy nie pomyślałem że kiedyś przyjdzie taki czas, że nie będę zaprzątał sobie głowy problemami i mimo to będę normalnie “funkcjonował” jak zawsze.  Ostatnio staram się troszkę medytować, czytam trochę książek i nawet spotykam się częściej ze znajomymi co w ostatnim czasie jest dla mnie nie lada osiągnięciem.

Posted by: aronx | styczeń 20, 2008

DZIENNIK Dzień 20

ostatnie tygodnie były obfite w prace i naukę a jeszcze więcej mnie czeka w nadchodzących tygodniach dlatego powracam do poprzedniego stylu pisania i będę pisał o wiele rzadziej, dopiero jak sytuacja się ustatkuje czyli gdzieś pod koniec lutego wtedy zajmę się trochę tym blogiem a do tego czasu trzymajcie się! pozdrawiam.

Posted by: aronx | styczeń 19, 2008

DZIENNIK Dzień 19 by odnaleźć zagubione szczęście

w Vipassanie opisane jest dokładnie to, co Budda stara się nam przekazać, żebyśmy do tego dążyli a nazwali to “uwagą”. Trzeba być uważnym, żeby dostąpić oświecenia. Uwagę opisują jako bycie uważnym w sensie bycie świadomym rzeczywistego świata bez “zasłon” jakimi są nasze myśli. Czyli uzyskanie głębszego zrozumienia. Nawet jeśli ktoś nie chce dążyć do oświecenia to dążenie do bycia “uważnym” na prawdę potrafi wnieść dużo przyjemności do życia, ponieważ uczy to nas, byśmy w każdej sekundzie naszego życia starali żyć w ten sposób, by przeżywać każdą sekundę jako coś niepowtarzalnego. Tak, żeby każda czynność była wykonywana z uwagą i w taki sposób, że ma się wrażenie, że przeżywa się to pierwszy raz. Czyli bycie “świadomym” tego co się robi. Na pewno macie takie chwile, kiedy chwytacie po telefon, czy włączacie tv, czy idziecie pod prysznic, czy myjecie zęby, czy cokolwiek innego robicie i jest to dla was “normalne” i “pospolite”. Taka “nieważna” czynność, z reguły później się jej nie pamięta. Albo zjadanie posiłków. Kilka razy dziennie, a po tygodniu nie można sobie przypomnieć prawie żadnego z nich. To jest właśnie bycie “nieświadomym” tego co się robi, bo robi się to w sposób “mechaniczny”. Dzieje się tak, ponieważ umysł a dokładnie podświadomość wysyła myśli, które wpływają na nasze spostrzeganie w ten sposób, że jeżeli coś robiło się już więcej niż raz, czy kilka razy to umysł nakłada na tą rozpoznaną czynność zasłony pospolitości, czynność ta z dnia na dzień staje się coraz mniej przyjemna i w końcu staje się mechaniczna. Ta sama sprawa ma sie z związkami, na początku jest super, potem zostaje się małżeństwem, a po kilka latach zauważa się, że czar prysł, nic nie sprawia takiej radości. Potem często szuka się “nowych” doznań. Dzieje się tak, ponieważ z dnia na dzień, sami pozwalamy na to, by nasz umysł “docierał” każdą tą czynność w taki sposób, że staje się ona dla nas już taka powtarzana, nie sprawia już tyle radości. Można to zmienić poprzez nauczenie się bycia “uważnym”. Ta sama sprawa ma sie do postrzegania pierwszych miłości, a dokładniej jest to jeden z największych przykładów jaki mogę podać a ma to związek nie tylko z pierwszą miłością ale i z całym dzieciństwem. Zauważcie słowo “pierwsza”. W młodości wszystko było “pierwsze” i sprawiało ogromną radość, “pierwsza” miłość była niesamowita i pamięta się ją do końca życia. “Pierwsze” pocałunki, filmy, muzyka, zabawy, gry, przyjaciele. Pamiętacie jakie to było wspaniałe? a z biegiem czasu wszystko sprawia coraz mniej przyjemności, każda następna miłość nie ma na nas takiego wpływu, przestaje się mieć przyjaciół, zamieniają się oni w kumpli, muzykę słucha się dla nudy, filmy są nieciekawe, gry nie mają już tej magii, pocałunki stają się takie niepotrzebne. Ja z biegiem czasu miałem takie myśli, zauważałem to i nie znałem przyczyny. Teraz już znam. Dzięki praktykowaniu bycia uważnym można zdjąć te zasłony powtarzalności, pospolitości i mechaniczności, można na nowo poczuć tą PRAWDZIWĄ radość z robienia czegokolwiek! można znowu się tak zakochać nawet w obecnym związku, można na nowo znaleźć przyjaciół, wpaść w pasję przy słuchaniu muzyki i poczuć magię filmów. Można odzyskać swoje życie. Jeśli wydaje się to dziwne, to pomyślcie chwilkę, prawdopodobnie mieliście lub macie teraz takie myśli, że te uczucia które macie w dniu dzisiejszym w porównaniu do tych z dzieciństwa wydają się takie “sztuczne”. Prawdopodobnie mówiliście kiedyś, że nie ma już tego PRAWDZIWEGO poczucia humoru, czy tych na prawdę przyjemnych chwil co kiedyś, że już nie jest tak fajnie jak kiedyś. Nie ma tych przygód, wygłupów, tych wspólnych chwil z rodziną, nie ma już tego klimatu co kiedyś. Nie ma już tych ludzi. Nie ma już tych świąt, co się z nimi stało? Święta są takie jakie były, zmienił się tylko punkt postrzegania, a dokładniej uważania. Wielu ludzi mówi, że w młodości było się głupim, teraz już “dorosłem” i mam normalne życie. Co ciekawsze, gdy to mówią, to i tak uważają, że nie ważne jak głupia byłaby młodość to daliby wszystko by do niej powrócić. Przeżyć jeszcze raz te najpiękniejsze chwile swego życia. “Gdybym mógł przenieść się w czasie nie pozwoliłbym odejść mojej pierwszej miłości, jaki ja byłem głupi”.

Chcę wam przekazać, że nie potrzeba słynnej machiny czasu. Wystarczy praktykować “uważność” a to prawdziwe życie, to niezapomniane prawdziwe szczęście z młodości może powrócić. Których wspomnień macie najwięcej? z młodości. Z okresu “pierwszych” doznań. Możecie dopiero teraz zostać świadomym, że tak na prawdę nie macie wielu wspomnień ze swojego aktualnego życia i wciąż wspominacie “piękną” młodość. Dzieje się tak ponieważ tylko chwile, które przeżyliśmy z należytą “uwagą” były godne zapamiętania. Jeśli teraz niczemu nie poświęcamy tej “uwagi” to dlaczego mielibyśmy to pamiętać? albo w ogóle wspominać? pomyślcie nad tym. Ja zamierzam podążyć tą drogą i odzyskać swoje dawne życie, jedyne życie jakie miało dla mnie jakąkolwiek wartość. I wam również życzę pozytywnych wyników i ponownego przeżycia tych chwil, które już na zawsze miały pozostać tylko przeszłością.

Posted by: aronx | styczeń 18, 2008

DZIENNIK Dzień 18

Chciałem dziś zaprezentować metodę relaksacji i medytacji wymyśloną przez samego Budde i wykorzystywaną przez wielu ludzi na całym świecie. Metoda nazywa się Vipassana. Ostatnio mam problemy ze swoim umysłem i szukałem dziś jakiejś skutecznej metody medytacji i natrafiłem na Vipassane. Okazało się, że nie będąc świadomy przez cały ten czas postępowałem prawie dokładnie tak jak to jest opisane w Vipassanie, dodam że nigdy nie czytałem nic o żadnych technikach medytacji, podążałem tylko za swoim “wewnętrznym” głosem. Gdy tak czytałem tą książkę to zatrzymałem się dopiero na końcu by znaleźć coś “świeżego” aczkolwiek nie nowego, odświeżyłem trochę swój stan umysłowy i przypomniałem sobie o czymś co zapomniałem jakiś czas temu, a co jest kluczowe w procesie wewnętrznego rozwoju. Dodatkowo wytłumaczone są pewne kwestie, które zawsze sprawiały mi pewien kłopot i teraz w końcu mogę się na nich dokładniej skupić i je zrozumieć. Na prawdę przydatny element na drodze rozwoju.

Książkę można pobrać stąd >>VIPASSANA<< 

Miłej lektury!

Posted by: aronx | styczeń 17, 2008

DZIENNIK Dzień 17

Doczytałem dziś do końca Naukową Metodę Wzbogacania Się i postanowiłem przez najbliższy czas odstawić na bok te wszystkie nauki z innych źródeł i wrócić do “podstaw” nauk Wattlesa. Całkowicie poświęcę uwagę tym wskazówkom jakie podaje nam Wattles, rozumiem je dziś inaczej niż na początku, także mogę się poddać ponownej “próbie” z użyciem jego technik. Ostatnim razem nie wychodziło mi za dobrze i sięgnąłem po “Sekret”, który okazał się dla mnie bardziej inspirujący i motywujący do działania. Teraz jednak mam wrażenie, że nauki Wattlesa są o wiele bardziej skuteczne w działaniu i zamierzam to sprawdzić. Pozdrawiam.

Posted by: aronx | styczeń 16, 2008

DZIENNIK Dzień 16

minęło trochę czasu od kiedy ostatni raz czytałem “Naukową Metodę Wzbogacania Się”, właśnie jestem w trakcie czytania tego wspaniałego dzieła po raz kolejny, poczułem potrzebę “odświeżenia” informacji i inspiracji. Za każdym razem rozumiem tą książkę inaczej, za każdym razem inne kwestie zaczynają się robić dla mnie jasne i zrozumiałe. Mogę czytać góry artykułów i książek współczesnych autorów, oglądać filmy o tej tematyce, ale i tak zawsze wracam do Wallace D. Wattlesa. Dzieło to zostało opublikowane w 1910 co sprawia, że my, ludzie żyjący w 21 wieku patrzymy to z przymrużeniem oka, często popadając w myśli, że skoro minęło już prawie 100 lat to wiedza na temat “wzbogacanie się” u współczesnych “nauczycieli” jest już o wiele bardziej zaawansowana i skuteczniejsza. Jednak im dłużej studiuję tę książkę i dzieła współczesnych twórców myśli samodoskonalenia się, to coraz bardziej utrwalam się w myśli, że Wattles nadal pozostaje niedoścignięty w tej dziedzinie. Jedynym problemem jest to, że język jaki użył Wattlesdo napisania tej książki jest dość trudny do zrozumienia, autor bowiem miał wizję tego wszystkiego w swoim umyśle, przekazał same konkrety często nazywając je tak, że można nie domyślić się dokładnego znaczenia przy pierwszym a nawet którymś z rzędu czytaniu. Współczesne książki mają po kilkaset stron, są pisane lekkim do zrozumienia językiem i głównie inspirują po to by sięgnąć po prawdziwych “pionerów” w tej dziedzinie. Jednym z takich pionerów jest właśnie Wattles, to co żyjący dziś autorzy bestsellerów opisują szeroko w swoich dziełach jest zawarte w jednej chudej książeczce. Problem leży w tym, że Wattles często rzeczy, które zajmują dziś do opisania po kilkadziesiąt stron zamieszczał w kilkunastu zdaniach. Ale w miarę poznawania współczesnych dzieł i wracania do “Naukowej Metody Wzbogacania Się” można się zadziwić jak wiele jest w tej książce, i że zaczyna się zauważać informacje i wskazówki, których wcześniej się nie zauważało lub nie rozumiało. Jedno jest pewne, ten człowiek z całą pewnością wiedział o czym pisze i jego nauki, o ile całkowicie zrozumiane i wdrażane w życia dokładnie tak jak miał na myśli prowadzą do bogacenia się.

Posted by: aronx | styczeń 15, 2008

DZIENNIK Dzień 15

Myślałem dzisiaj dalej nad aspektem dawania i nad aspektem zabierania. Większość z nas myśli zazwyczaj tylko o sobie, np. ja chcę to, ja chcę tamto, ja nie chcę tego, ja nie chcę tamtego. Zmień się dla mnie, zrób to dla mnie. Ostatnio trochę poczytałem i zauważyłem, że ludzie którzy powtarzają pozytywne afirmacje włączając w to nie tylko wzbogacanie się dla siebie ale i dla innych odnoszą większe sukcesy niż ludzie, którzy myślą tylko o sobie. Owszem Prawo Przyciągania mówi o wzbogacaniu siebie samego, ale nawet Wallace D. Wattles wspomniał w swojej książce “Naukowa Metoda Wzbogacania Się”, że żyjąc i wzbogacając się musimy pamiętać o tym, żeby emanować pozytywną energią w taki sposób, że ludzie, którzy mają z nami kontakt odczuli to “wzbogacanie się”. Wspomniał też zdanie “To czego chcę dla siebie, chcę dla innych”. Jakby nie patrzeć, kiedy np. chce się mieć pieniądze to myśli się o pieniądzach dla siebie samego wyłączając z tego innych ludzi. Wydaje mi się, że to nieco hamuje proces manifestacji. Co ciekawsze, do jakiego celu potrzebujecie pieniędzy? nie dość, że myśli się(nawet nieświadomie) tylko o sobie to jeszcze pieniądze potrzebne są po to, by wygodniej się żyło, lub żebym “ja” sam mógł w końcu przestać się martwić problemami finansowymi. Jak znajdę trochę czasu to postaram się dokładniej opisać mój punkt widzenia na temat “dawania i zabierania” i o tym jaki ma to wpływ na procesy tworzenia.

Posted by: aronx | styczeń 14, 2008

DZIENNIK Dzień 14

Zauważyłem dziś, że mam w sobie duże poczucie nienawiści do pewnych najbliższych mi osób, z powodu że kiedyś przez dłuższy okres czasu wywierali na mnie psychiczną presję. Miało to na mnie wyniszczający wpływ, mimo iż nie czuje tej nienawiści świadomie, to jednak głęboko w duszy jest jej bardzo dużo. Kocham te osoby i oczywiście od kiedy żyję z “sekretem” nie żywię już żadnych urazów, a wszystkie poprzednie wybaczyłem, mimo to dopiero dziś zrozumiałem i zauważyłem, że nienawiść i urazy głęboko we mnie pozostały. Dodatkowo myślę, że to właśnie ta nienawiść we mnie kształtuje częściowo moją rzeczywistość, są to dwie osoby, które widuje na co dzień i spędzam z nimi dużo czasu. Mają na mnie duży wpływ a więc moje odczucia w stosunku do nich (świadome i nieświadome) mają również ogromny wpływ na moją rzeczywistość. Widocznie będę musiał trochę powalczyć ze sobą, jakby nie patrzeć większość ludzi na całym świecie żywi lub żywiło do kogoś niechęć, urazy czy nienawiść, i wszyscy Ci ludzie nie są świadomi, że ten uraz, czy nienawiść są cięgle w nich samych. Nawet po wielu latach gdy spotka się osobę do której żywiło się kiedyś nienawiść to co się dzieje? ta nienawiść odżywa, ponieważ nasza dusza odnajduje ją w nas samych i uwalnia ją przy takim spotkaniu. Ucieknięcie od takiej osoby i nie widzenie jej do końca życia nie oznacza pozbycia się tego urazu i nienawiści, ponieważ ona ciągle istnieje, tylko jest niezauważalna, mimo to może mieć wpływ na to co się dzieje w życiu, bądź jak postrzegamy świat, bądź z jaką efektywnością udaje się nam manifestować rzeczy, których pragniemy.

Będę teraz dążył do usunięcia tych największych negatywnych czynników we mnie, to chyba będzie największe wyzwanie dla mnie samego i jeżeli mi się uda odrzucić z mojego wnętrza tą nienawiść to myślę, że życie nabierze całkiem nowego blasku.

Posted by: aronx | styczeń 13, 2008

DZIENNIK Dzień 13

Dzisiaj krótko, jest dziś Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy a więc jest to bardzo dobra okazja by zobaczyć czy jesteśmy w stanie dać coś od siebie z czystej dobroci serca, czy nadal tkwi w nas skąpstwo i żal “rozstawania” się z naszymi dobrami. Jeżeli chce się uzyskać wszystko czego się pragnie to trzeba się uwolnić od przywiązania z dobrami materialnymi i nie mieć żalu a nawet cieszyć się że się daje komuś część swojej radości. Nawet jeśli ktoś nie za bardzo czuje się na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy to i tak może sprawdzić jak czuje się w duszy w kwestii “rozstania” się z częścią swoich pieniędzy, jeżeli komuś to nie przeszkadza to bardzo dobrze, jeżeli jednak przeszkadza to może warto by zmienić swoje podejście do tej sprawy? Ja również zamierzam się sprawdzić pod tym warunkiem i w razie możliwości zmienić swoje negatywne podejście. Pozdrawiam!

Starsze wpisy »

Kategorie