Ostatnio sporo czytam, skierowałem uwagę w stronę medytacji i wewnętrznego rozwoju, natrafiłem na kilka pozycji, które chciałem polecić a są to Colin P. Sisson “Wewnętrzne Przebudzenie” oraz “Sztuka Świadomego Oddychania”, Eckhart Tolle “Potęga Teraźniejszości”oraz oczywiście klasyczne “Nauki Buddy”.
Wszystkie te pozycje szeroko opisują różne choć podobne techniki medytacji z wykorzystaniem oddechu do oczyszczenia i rozwijania się. Zaświadczę, że medytacja jest na prawdę skuteczna jeśli chodzi o poprawę swojego stanu ducha. Przez całe życie, zawsze gdy słyszałem słowo “medytacja” to wydawało mi się to z siedzeniem w pozycji lotosu i nie robienie niczego, co miało tylko doprowadzić do spokoju w czasie medytacji, i zawsze myślałem, że medytacja jest czymś za co nigdy się nie wezmę, ponieważ po co się uspokajać skoro po chwili trzeba wrócić do starego, brutalnego świata? teraz już wiem, że się myliłem.
Pomaga ona bowiem uporać się z zalegającymi w nas samych uczuciami, pomaga i naucza jak przezwyciężać trudy codziennego dnia i jak z nimi żyć. Jeśli będziecie mieli kiedyś chwilę czasu to chwyćcie po jedną z wyżej wymienionych pozycji i spróbujcie sami. Pozdrawiam.

